Adrenalina do ostatniej sekundy
Serce wali, wszyscy krzyczą odpowiedzi naraz, nikt nie siedzi spokojnie.
Arena Wiedzy zamienia zwykłą imprezę w teleturniej pełen krzyku, śmiechu i rywalizacji. Drużyny walczą o każdą sekundę, a Ty prowadzisz show jak gwiazda telewizji.
Dwie drużyny, dwa zegary i pytanie za pytaniem. Dobra odpowiedź przerzuca zegar na rywali, pomyłka kosztuje cenne sekundy. Na kanapie aż wrze.
Zegar tyka tylko drużynie, która odpowiada. Kiedy zostaje pięć sekund, nawet najspokojniejsi zrywają się z kanapy.
Każde zwycięstwo to nowy kawałek planszy w Waszych barwach. Kolor zwycięzców rozlewa się po polu, a przegrani już szykują rewanż.
Rekiny, Wilki, Feniksy, Tytani i Lisy czekają na start. Każda drużyna wchodzi na ekran jak gwiazda: z maskotką, barwami i zapowiedzią lektora.





Serce wali, wszyscy krzyczą odpowiedzi naraz, nikt nie siedzi spokojnie.
Ktoś pewny siebie myli się na całego, ekran zalewa czerwień, a sala ryczy ze śmiechu.
Każdy może rzucić odpowiedź. Przybijanie piątek i to rzadkie poczucie „my”.
Wasz kolor rozlewa się po zdobytym polu, a maskotki maszerują z chorągwią.
Dreszczyk, docinki i „teraz my was załatwimy”. Wyzywacie sąsiadów na pojedynek o ich pole.
Wasza nazwa, Wasze barwy i maskotka, której zazdroszczą inni.
Prowadzisz show jak zawodowiec, a goście patrzą na Ciebie z podziwem.
„Pamiętasz, jak…?”, zdjęcia ekranu zwycięzców i umawianie się na rewanż.
Widzisz odpowiedź, zanim zobaczą ją gracze, i jednym przyciskiem rozstrzygasz o ich losie. Bez scenariusza, bez próby generalnej i bez stresu. No, prawie bez stresu: stres mają gracze.
Śmiech, docinki między znajomymi i wieczór, o którym opowiada się przez cały rok.
Działy wyzywają się na pojedynki o planszę. Zespół, który razem krzyczy, razem wygrywa.
Babcia, wnuki i wujek w jednej drużynie. Każdy ma swoją chwilę chwały.
Telewizora albo laptopa z przeglądarką, który będzie planszą, i telefonu, z którego poprowadzisz grę. Niczego nie instalujesz, a gracze nie potrzebują żadnych urządzeń: wystarczą głosy.
Od 2 do 8 drużyn, a w drużynie tyle osób, ile zmieści się przed telewizorem. Sprawdza się na kameralnej domówce i na integracji całej firmy.
Wybierasz gotowe kategorie albo wpisujesz własny temat, a AI przygotuje do niego pytania z obrazkami, zdjęciami albo tekstem. Także o Waszej firmie, wakacjach czy ulubionych przebojach.
Nie. Gra prowadzi Cię krok po kroku: lektor czyta zasady i przedstawia drużyny, konferansjer rzuca żartami, a Ty jednym przyciskiem zaliczasz odpowiedź albo dajesz pass.
Po założeniu konta dostajesz 40 kredytów, co wystarcza na pierwszą grę na domyślnej planszy 30 kafelków. Później dokupujesz pakiety, bez abonamentu: Domówka 20 zł za 200 kredytów (około 6 gier), Król imprez 50 zł za 600 kredytów (około 20 gier). Liczba gier to wyliczenie dla gotowych kategorii.
Dwie drużyny, dwa zegary. Zegar tyka tylko tej drużynie, która odpowiada. Dobra odpowiedź przekazuje pytanie rywalom, pass kosztuje kilka sekund. Komu pierwszemu skończy się czas, oddaje pole.
Zbierz drużyny, włącz show i patrz, jak goście walczą o każdą sekundę.